Tytuł mojego postu oddaje w całości to co ja myślę. Justin mówi,że nas kocha, ale tak naprawdę nie wie kim jestem. W sumie ja o Justinie wiem prawie wszystko. Ale ja też nie wiem kim on jest. Nie miałam okazji z nim porozmawiać (bo kto miał) i go poznać. Moim marzeniem jest się z nim spotkać. Nie potrzebuję z nim zdjęcia, ale chcę z nim porozmawiać i go poznać. Nikt nie musi o tym wiedzieć. Wystarczy, że on i ja będziemy o tym wiedzieli.
Kończę post. Życie prywatne mnie wzywa :) Mam na myśli prace domowa, która nie jest odrobiona. Jutro dodam drugą część. Mam nadzieję, że będziecie na nią czekać.
Dziękuję za przeczytanie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz